Kulturystyka w parze z fitness

Rzgowianin Adrian Marchewczyński zdobył tytuł Mistrza Polski Federacji IFBB w kategorii fitness plażowy atletyczny. Mistrzostwa rozegrano w Centrum Kongresowym Targów w Kielcach. Rzgowski kulturysta pokonał pięciu rywali.
- Jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem i cieszę się, że mogłem zaprezentować się w swojej najlepszej odsłonie – powiedział mistrz po odniesieniu sukcesu. - Lata pracy nad własną sylwetką, a także dojrzałością zawodnika nie poszły na marne.

Pan Adrian ma 30 lat. Jest magistrem dietetykiem sportowym. Wykonuje również zawód trenera personalnego. Jego szczęście jest tym większe, że przed miesiącem ożenił się z Andreą, która w pełni podziela jego pasje i wspiera go na zawodach. Być może już niedługo wystartuje w mistrzostwach fitness.
 
Adrian Marchewczyński posiada obwód ramienia 48 centymetrów i obwód klatki piersiowej 125 cm, a jego  waga na scenie 105 kg przy wzroście 188 cm. Aby dojść do takiego wyniku,  trenował 13 lat. Kolejny z rzędu mistrzowski tytuł to efekt całorocznych, codziennych treningów po 3 godziny, na który składa się trening aerobowy (bieżnia , rower stacjonarny) oraz  trening siłowy.

Kulturystyka wymaga bezwzględnego przestrzegania diety. Rok zawodnika dzieli się na trzy podstawowe  okresy: budowy masy mięśniowej, co wymaga diety wysokolarycznej wartości 7 tysięcy kalorii na dobę dla wyczerpujących treningów, okresu redukcji (3 tysiące kalorii dziennie przy zbijaniu tkanki tłuszczowej przed zawodami) i okres wyciszający. W tym ostatnim treningi odbywają się już w zwolnionym tempie.

Okres budowy muskulatury wymaga więcej kalorii niż dieta żołnierza na poligonie! Dzienna porcja wynosi bowiem 1 kilogram świeżego, chudego mięsa drobiowego, wołowiny czy ryby. Po przyrządzeniu mięso oczywiście gubi do jednej trzeciej wagi, ale i tak dla przeciętnego człowieka są to wielkie ilości. A przecież to nie wszystko: dziennie trzeba jeszcze zjeść 6 jaj w dowolnej postaci!

Dla urozmaicenia posiłków dochodzą jeszcze gotowe specjały ze sklepów z odżywkami np.  białko serwatkowe czekoladowe do owsianki na pierwszy posiłek, kompleksy witamin,  aminokwasy BCAA metabolizujące się bezpośrednio w mięśniach, wykorzystywane podczas intensywnych ćwiczeń na siłowni.

Koktajle proteinowe są cennym źródłem białka, ale spożywane poza dietą  Schwarzeneggera z nas nie zrobią, jak twierdzi  Adrian Marchewczyński. Stanowią jednak składnik zbilansowanej diety kulturysty. które jest podstawowym budulcem naszego organizmu. Kto intensywnie trenuje, ma zdecydowanie zwiększone zapotrzebowanie na białko.

Dla młodzieży shake proteinowy to znany napój. Osobom niemającym pojęcia o rzeźbieniu ciała trzeba wytłumaczyć, że podstawowym składnikiem takich koktajli jest białko dostarczane pod postacią mleka, jogurtu naturalnego, kefiru albo mleka sojowego. Uzupełnieniem są dodatki owocowe lub warzywne oraz produkty zbożowe np. płatki owsiane. Dzięki temu koktajl jest cennym źródłem nie tylko białka, ale także węglowodanów, witamin i składników mineralnych.

Zanim zawodnik z zadatkami na greckiego boga ukaże się na scenie, przechodzi jeszcze kolejną kwalifikację. Sędziowie mogą go nie dopuścić do zawodów ze względu na brak formy, źle przeprowadzona redukcję tkanki mięśniowej itp. szczegóły, których laik nie ogarnie. Tuż przed występem zawodnik zjada ostatnie sto gramów żelków zawierających cukry proste albo wypija colę. Wszystko to w połączeniu z ćwiczeniami ma służyć wyżyłowaniu mięśni, wyeksponowaniu każdej żyłki na bicepsie.  Aby świetnie się zaprezentować przed komisja sędziowską podczas prezentacji, trzeba jeszcze zbrązowić ciało opalaczem w sprayu, produkowanym specjalnie z myślą o kulturystach.

Za dwa tygodnie Adrian Marchewczyński wystartuje w Mistrzostwach Europy w Hiszpanii. Trzymamy kciuki za mistrzowski tytuł.

Włodzimierz Kupisz
Fot. archiwum zawodnika
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
=
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
=